Turcja – wakacje, plaża, wspaniałe jedzenie, ramadan, muzułmaństwo, pucz, wojna, ataki terrorystyczne – tak dużo skojarzeń z jednym państwem. Dzisiaj zajmiemy się sytuacją gospodarczą w Turcji oraz dokładnie przeanalizujemy, czy warto zainwestować w Turcji. Ale przede wszystkim zobaczymy, czy Turcja nie pójdzie śladem Wenezueli, gdzie waluta przestała mieć jakąkolwiek wartość.

Osobiście nie jestem politologiem, nie inwestuję pod wydarzenia polityczne, ale staram się znaleźć momenty przełomowe. Jednak zanim przejdziemy do gospodarki tureckiej oraz giełdy, zobaczymy co się działo w tym kraju przez ostatnie miesiące.

Pucz w Turcji

15 lipca 2016 roku świat usłyszał o nieudanym puczu. Niektóre osobowości starały się obalić prezydenta Erdogana. W samych starciach zginęło 250 osób, a co najmniej 1600 został rannych. Był to jedynie wstęp do obecnej sytuacji. Do dziś dnia nie wiadomo, kto zorganizował pucz. Czy był prawdziwy, czy też Erdogan chciał przeprowadzić czystki wśród nieposłusznych mu ludzi.

Od tamtego czasu prezydent Turcji bierze wszystko, sięgnął po wojsko, instytucje kultury, wymiar sprawiedliwości oraz bank centralny. W skrócie możemy powiedzieć, że przejął kontrolę nad wszystkim.

Inwestorzy Uciekają z Turcji

Coraz więcej osób z dużym kapitałem ucieka z Turcji. W samym 2017 roku poza Turcję kapitał przeniosło 12 procent milionerów. Co więcej, według agencji New World Wealth coraz więcej osób pochodzenia tureckiego stara się uzyskać obywatelstwo innego państwa. Nie chodzi o samych bogatych ludzi, ale także o średnią klasę, która wie co się szykuje.

Zamieszanie polityczne oraz sankcje nakładane przez Stany Zjednoczone powodują coraz większe zniechęcenie zagranicznych inwestorów do inwestycji bezpośrednich. Inwestycje bezpośrednie rozumie się np. jako inwestycję w fabryki lub też pozostałe długoterminowe projekty. Są o wiele bardziej cenione, ponieważ w trakcie kryzysu finansowego środków nie można wycofać w kilka tygodni.

Turcja gospodarka
źródło: Bloomberg / Turkey Central Bank

Inwestycje bezpośrednie znalazły się na takim samym poziomie jak w 2010 roku, czyli w trakcie okresu pokryzysowego.

Jednak to nie wszystko. Odpływ kapitału widać również na giełdzie, rynku obligacji oraz na rynku walutowym. Turecki indeks Borsa Instanbul 100 wyrażony w dolarze amerykańskim został przeceniony o ponad 40 procent (w samym 2018 roku). Co więcej bessa na tym rynku utrzymuje się od kilku lat, być może przyszła jej kulminacja – w ostateczności gorzej być nie może.

XAUTRY
źródło: Investing

Brak zaufania oraz masowy odpływ kapitału doskonale widać po złocie wyrażonym w lirze tureckiej. Od 2015 roku mamy tylko jeden kierunek, złoto podrożało o ponad 100 procent.

Dlaczego Turcja Ma Problemy?

W ostatnim czasie inwestorzy zwrócili uwagę na dwie rzeczy: inflację oraz sankcję Stanów Zjednoczonych. Jednakże dla długoterminowego dobrobytu kraju większą wagę powinien przykuwać pierwszy czynnik. Do drugiego inwestorzy przywykną, firmy również (najlepszym przykładem jest Rosja, która pomimo nałożonych sankcji nie przeżywała aż takich trudności).

Natomiast nieopanowana inflacja może zniszczyć wszystko, razem z dobrze prosperującymi firmami (wystarczy spojrzeć na Wenezuelę, która straciła wszystko). Od trzech miesięcy odczyty inflacji R/R straszą inwestorów, co było jednym z głównych powodów wyprzedaży tureckiej waluty.

poziom inflacji w Turcji
źródło: Trading Economics / Turkish Statistical Institute

Bez opanowania inflacji turecka waluta będzie w dalszym stopniu się osłabiać, co będzie negatywnie wpływać na międzynarodowe instytucje. Zatem pierwszy problem to INFLACJA. Jak go naprawić? Po pierwsze trzeba podwyższyć stopy procentowe o kilkaset punktów bazowych.

Kolejnym problemem Turcji był wysoki wzrost gospodarczy, co może wydawać się dziwne. Po dojściu do władzy partii Sprawiedliwości i Rozwoju, Turcja rozwijała się w tempie 7 procent rocznie. Sam wzrost PKB był pozytywnym zjawiskiem, aczkolwiek głównym motorem napędowym wzrostu był kredyt zagraniczny.

Dług zagraniczny Turcji
źródło: CEICData

Powyższa grafika przedstawia dług zewnętrzny Turcji w stosunku do nominalnego PKB Turcji. Po kryzysie finansowym z 2008 roku większość największych banków centralnych na świecie utrzymywała stopy procentowe w okolicy zera. Z tego powodu firmy, rządy oraz pozostałe instytucje z chęcią zaciągały dług w tanim dolarze amerykańskim, czy też innych walutach.

Lira Turecka

Problem powstał w momencie zmiany polityki monetarnej przez Fed, który zaczął podwyższać stopy procentowe. Droższy dolar doprowadził do wzrostu zadłużenia w walucie krajowej. Dla przykładu, gdy 1 USD kosztował 5 TRY, to zadłużenie na poziomie 5 mld USD było warte 25 mld TRY. Osłabienie kursu liry tureckiej z 5 do 7 TRY za 1 USD spowodował wzrost zadłużenia w walucie krajowej o 10 mld TRY. Z tego powodu dalsze osłabianie się liry tureckiej jest jak samospełniająca się przepowiednia.

USDTRY
źródło: Investing

Dalsze osłabianie Liry tureckiej może uruchomić lawinę niewypłacalności tamtejszych instytucji, co pogrąży kraj w prawdziwej recesji gospodarczej.

Obawy o wypłacalność pociągnęły rentowność obligacji skarbowych Turcji do 20 proc. (na początku 2018 roku wynosiła 11 proc.), co również negatywnie wpływa na postrzeganie tego kraju przez inwestorów.

Idąc dalej, broń ekonomiczna w postaci amerykańskich agencji ratingowych jak S&P, czy też Moody’s również negatywnie wpłynęła na tamtejszą gospodarkę. Obniżka ratingów skutecznie odstraszyła inwestorów oraz niektóre instytucje finansowe, które nie mogą dokonywać inwestycji w państwach o gorszych ratingach.

Turcy się Bronią

Wydaje mi się, że obecny prezydent nie do końca rozumie bieżącą sytuację, ale zaczyna się już bronić. Pomoc mają przynieść Katarczycy, którzy zamierzają zainwestować w Turcji 15 miliardów USD. Oprócz tego bank centralny Kataru oraz Turcji podpisały swap walutowy. Jednakże moim zdaniem nie będzie to wystarczające działanie.

Ponadto bank centralny stara się zwiększyć płynność na rynku finansowym poprzez różnego rodzaje pożyczki. Dokonuje także interwencji na rynku walutowym, co niechybnie pomniejsza jego rezerwy walutowe. Tym sposobem rynek (tylko na chwilę) został uspokojony.

Jednakże długoterminowo bank centralny musi podwyższyć stopy procentowe, do czego może nigdy nie dojść. Spotkanie banku centralnego Turcji zaplanowane jest dopiero na 13 września, a inflacja pnie się w górę. Oprócz tego bank centralny nie jest niezależny, prezydent Turcji sprzeciwia się jakimkolwiek podwyżkom stóp procentowych (co uważam za śmiertelny błąd).

Pomimo „zakazu” podwyżek stóp procentowych, bank centralny ma jeszcze pole manewru w postaci podwyżki stóp procentowych „overnight”. Jest to kredyt na jeden dzień. Bank blokując dostęp do gotówki pozostałym instytucją po niższym koszcie może walczyć z inflacją, ale przy obecnym nastawieniu prezydenta jest to bardzo utrudnione.

Czy Zainwestować w Turcji?

Przy inwestowaniu w innym państwie musimy brać dwie rzeczy pod uwagę. Pierwszą z nich jest kurs walutowy, natomiast drugą giełda. Jeżeli Turcji nie uda się opanować rosnącej inflacji oraz zejść poniżej odczytów 10 proc. R/R, to inwestowanie będzie niosło za sobą bardzo duże ryzyko w postaci osłabiania tamtejszej waluty.

Drugą zmienną braną pod uwagę powinny być tamtejsze firmy notowane na giełdzie.

Wycena Tureckiego Indeksu w USD

Obecna wycena akcji tureckich znalazła się po raz kolejny w okolicy 2009 roku. Zarówno wskaźnik cena do zysku (kolor żółty), jak i cena do wartości księgowej (kolor zielony) wyglądają bardzo atrakcyjnie. Teoretycznie możemy szukać dołka, aczkolwiek tak jak wcześniej wspomniałem, na chwile obecną Turcja obarczona jest zbyt dużym ryzykiem rozpadu systemu finansowego.

Gospodarka Turcja - Giełda
źródło: Bloomberg

Skalę przeceny Turcji na tle pozostałych państw rozwiniętych przestawiono na poniższym wykresie.

Gospodarka Turcja
źródło: Bloomberg

Kolorem pomarańczowym zaznaczono turecki ETF, natomiast białym indeks państw rozwijających się. Przecena jest jak najbardziej uzasadniona, dlatego na chwilę obecną, pomimo atrakcyjnych wskaźników wstrzymuję się z alokacją kapitału w tym kraju.

Jak Inwestować w Turcji?

Najprostszym sposobem na uzyskanie ekspozycje na Turcję jest Exchange Traded Fund. Jednym z najbardziej popularnych funduszy jest TUR, który został udostępniony przez iShares.

Koszty utrzymywania pozycji wynoszą jedynie 0.62 proc. rocznie. Dywidenda rzędu 4.25 proc. rocznie jest bardzo atrakcyjna. Poniżej przedstawiono kilka zmiennych tureckiego ETF-u.

TUR iShare ETF
źródło: Bloomberg

Po przeanalizowaniu powyższych wskaźników, indeks TUR wygląda bardzo atrakcyjnie. Jedynym minusem jest bardzo duży dług w stosunku do kapitału własnego. Najbardziej zagrożonymi spółkami w indeksie są instytucje finansowe, dlatego osoby posiadające więcej czasu będą mogły wyselekcjonować z indeksu najbardziej obiecujące spółki.

Turcja Gospodarka – Podsumowanie

Kłopoty Turcji rozpoczęły się razem z rosnącym długiem zagranicznym. Po globalnej zmianie polityki monetarnej wszystkie waluty państw rozwijających się zostały dotknięte, a razem z nim wzrósł dług denominowany w rodzimej walucie.

Problem Turcji nasilił się po nieudanym puczu, waluta turecka traciła szybciej od pozostałych. Po zmianie konstytucji oraz utracie niezależności banku centralnego problemy zostały nasilone. Dalsze zatargi na arenie międzynarodowej doprowadziły do sankcji ze strony USA, wojny ekonomicznej. Do tego wszystkiego doszła rosnąca inflacja oraz duża niechęć do podwyżki stóp procentowych przez prezydenta Turcji.

W ten sposób lira turecka tylko w 2018 roku straciła na wartości ponad 50 procent. Z Turcji odpłynął kapitał zagraniczny oraz inwestorzy obawiający się o wypłacalność tamtejszych instytucji finansowych.

Z powyższych powodów turecka giełda znalazła się na bardzo atrakcyjnych poziomach, które oferują bardzo wysokie stopy zwrotu, można powiedzieć – ponadprzeciętne. Niestety jest to także obarczone ponadprzeciętnym ryzykiem.

Na chwilę obecną nie posiadam ekspozycji na ten kraj. Jeżeli bank centralny opanuję inflację (odczyty r/r poniżej 10 proc.) otrzymam jasny sygnał, że kapitał zagraniczny zacznie napływać szerokimi strumieniami. Z drugiej strony brak stanowczych działań ze strony banku centralnego i dalszy wzrost inflacji byłby tragiczny w skutkach dla giełdy oraz zwykłych obywateli.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here