Czas porozmawiać, dlaczego rynek surowców inwestycyjnych jest tak ważny. Przed zainwestowaniem pieniędzy musimy ocenić, który rynek w przyszłości będzie charakteryzował się najwyższą stopą zwrotu. Dopiero po takiej analizie możemy przystąpić do wyboru odpowiednich aktywów. Jest to bardzo żmudny i czasochłonny proces, ale pierwsza czynność jest nawet ważniejsza niż ta druga. Postaramy się zatem znaleźć najatrakcyjniejszy rynek z dużym potencjałem do wzrostów.

Najatrakcyjniejszy rynek na świecie – rynek surowców

Większość osób prawdopodobnie pomyślała o Bitcoin i innych kryptowalutach, niestety to nie jest prawda. Za każdym razem najatrakcyjniejszym rynkiem jest ten najbardziej demonizowany oraz zapomniany. Tym razem jest to rynek surowców. Nikt o nim nie mówi (z wyjątkiem ropy naftowej), nie przeprowadza odpowiednich analiz, tymczasem smart money powoli migruje z drogiego rynku akcji do taniego rynku surowców.

Koniunktura na rynku surowców

Ostatnie czasy dla rynku surowców nie należą do najlepszych, ale przyszłość powinna być bardziej owocna.

Rynek surowców - Indeks Bloomberg
źródło: Bloomberg

Powyższa grafika przedstawia indeks Bloomberga reprezentującego koniunkturę na rynku surowców. Obecne notowania indeksu znalazły się na poziomie z 1999. Tak więc okazało się, że surowce nie są nam już do niczego potrzebne. Na grafice zaznaczyłem cztery fazy, które są ściśle związane z cyklem emocjonalnym, o którym pisaliśmy w tym miejscu.

  • Faza 1 – Fenomenalna stop zwrotu. Szeroki rynek surowców w przeciągu 5 lat wzrósł o 163%, roczna stopa zwrotu wynosiła ponad 16%. Był to okres związany z bardzo szybkim wzrostem gospodarczym w Chinach oraz w pozostałych państwach zaliczających się do emerging markets. Ostatnie tchnienie przyszło na przełomie 2007 oraz 2008, gdzie wszyscy rzucili się na dane aktywo.
  • Faza 2 – Przez niespełna rok rynek surowców stracił 57% wcześniej uzyskanych wzrostów. Czyli 5 lat wzrostowych zostało wyeliminowane przez jeden rok wyprzedaży. Jest to dosyć powszechne zjawisko po pęknięciu bańki spekulacyjnej z jaką mieliśmy do czynienia. W tym momencie społeczność znienawidziła dane aktywo. Recesja globalnej gospodarki tylko przyspieszyła wyprzedaż.
  • Faza 3Rynek surowców otrząsnął się po masowej wyprzedaży. Inwestorzy wiedzieli, że jest relatywnie tani, ale poprzednia wyprzedaż zniechęciła zbyt dużo osób. Poprzedni spekulanci zapamiętali rynek surowców jako bardzo niepewny i niszczycielski. Ponadto widmo przejścia recesji oraz przyspieszenie wzrostu gospodarczego po recesji spowodowało wzrost surowców o 65%.
  • Faza 4 – Minimalny wzrost gospodarczy doprowadził do ponad 5-letniego trendu spadkowego na tym aktywie. Każdy zapomniał o tym rynku w efekcie czego zobaczyliśmy 50-procentowe spadki od szczytu z 2011. Rynek surowców definitywnie został oczyszczony ze spekulantów.

Jak widać od 2008 nie możemy powiedzieć nic dobrego o rynku surowców. Duża zmienność, duża wyprzedaż. Aczkolwiek dzięki temu rynek surowców stał się niedowartościowany i bardzo tani. Z kolei przeanalizowanie długoterminowego cyklu na tychże aktywach również daje powód do optymizmu.

Długoterminowy cykl na rynku surowców

Rynek surowców - długoterminowy cykl
źródło: Seeking Alpha

Na powyższej grafice został ujęty długoterminowy cykl na rynku surowców, który został podzielony na trzy duże cykle. Każdy z trzech cykli złożony jest z czterech faz – dwóch wzrostowych i dwóch spadkowych. Warto zauważyć powtarzalność zjawisk, która jest powiązana z cyklem emocjonalnym.

  • W każdym cyklu faza I generowała największe wzrosty. Faza II generowała przeważnie 3,5-krotnie mniejsze wzrosty.
  • Za każdym razem faza I została zakończona spektakularnymi zyskami, na wykresie powstał szpikulec.
  • Faza II, spadkowa była bardzo dynamiczna i trwała krócej niż wzrosty.
  • Faza IV, spadkowa była silniejsza od fazy II spadkowej. Ponadto dołek osiągnięty po pierwszej wyprzedaży za każdym razem został pokonany.
  • Każdy duży cykl powodował coraz wyższe ekstrema.

Czy czas bessy powinien się już zakończyć? Prawdopodobnie tak, ale do końca nikt nie może być tego pewien, ponieważ każdy rynek ( w tym i rynek surowców) lubi osiągać nowe ekstrema.

Surowce względem innych aktywów

Wyceniając surowce możemy odnieść się do innych aktywów, o co chodzi? Dla przykładu, ile musimy zapłacić uncji złota za jedną jednostkę S&P 500 itp. W tym przypadku warto porównać szeroki indeks surowców GSCI z indeksem S&P 500.

Rynek surowców - GSCI vs S&P 500
źródło: Incrementum

Powyższa grafika przedstawia jak dużo jednostek indeksu S&P 500 musimy zapłacić za jedną jednostkę indeksu GSCI. Dzięki temu pozbywamy się w naszej analizie dolara amerykańskiego. Jak widać na zamieszczonej grafice uzyskany w ten sposób wynik znajduje się tak naprawdę w długoterminowej konsolidacji. Mediana wynosi 4.1, czyli tyle jednostek indeksu S&P 500 za jedną jednostkę GSCI.

Z kolei w okolicy 1 mamy do czynienia z bardzo tanimi surowcami oraz drogimi akcjami. Powyżej 7 sytuacja ma się odwrotnie. Realnie wycenione surowce względem spółek na poziomie 4.1. Bazując tylko na tym wykresie możemy stwierdzić, że aktywo, jakim są surowce jest bardzo niedowartościowane.

Rynek surowców – co na niego wpływa?

Na rynek surowców wpływa szereg czynników. Oczywiste jest, że na pierwszym miejscu postawimy popyt i podaż, ale zanim do tego przejdziemy prześledźmy wpływ dolara amerykańskiego na surowce.

Rynek surowców - DXY - BCOM
źródło: Bloomberg

Dolar amerykański jest globalną walutą, która wyznacza główne trendy na całym świecie – od akcji po surowce oraz obligacje. Na powyższej grafice przedstawiono długoterminowe spojrzenie na dolara amerykańskiego (DXY, kolor niebieski) oraz indeks Bloomberga reprezentującego szeroką gamę surowców. Długoterminowa korelacja tych dwóch indeksów jest ujemna. Od 1992 roku mieliśmy trend wzrostowy na indeksie dolara, z kolei surowce znalazły się w szerokiej konsolidacji.

Sytuacja odwróciła się w 2002 roku, dolar amerykański USD wpadł z trend spadkowy, za to surowce w trend wzrostowy. Obydwa trendy wzajemnie się napędzały. W każdym przypadku analiza techniczna wskazywała na ten sam trend. Z kolei od 2011 roku do dnia dzisiejszego mieliśmy do czynienia z umacniającym się dolarem amerykańskim i mocną wyprzedażą surowców. Trend został zachowany.

W związku z tym analiza dolara amerykańskiego również powinna być brana pod uwagę. Niemniej jednak pamiętajmy, iż dolar amerykański osłabia się albo też umacnia względem całego rynku. Dlatego też spadek na rynku surowców wycenianych w USD nie musi być jednoznaczny z wyprzedażą surowców denominowanych w innej walucie, np. PLN.

Popyt i podaż na rynku surowców

Kolejnym bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na rynek surowcowy jest popyt i podaż. Popyt dyktuje wzrost gospodarczy, z kolei podaż dyktowana jest przez wydobycie lub też produkcję surowców. Za każdym razem świat ma „czarnego konia”, który ciągnie wzrost gospodarczy do góry. Od 2000 roku były to Chiny.

Rynek surowców - BCOM index vs China GDP
źródło: Bloomberg

Grafika przedstawia wzrost gospodarczy Państwa Środka R/R. Od 2000 roku gospodarka chińska przyspieszyła. Na początku tego roku wzrost gospodarczy R/R wynosił 7 procent, w połowie 2006 roku niespotykane 14 procent. Wzrost był naprawdę imponujący. W tamtym momencie chińska gospodarka zgłaszała coraz większy popyt na surowce.

Podaż nie nadążała za rosnącym popytem, zatem cena chcąc nie chcąc musiała wzrosnąć. Oprócz samego popytu na fizyczne surowce znaleźli się również spekulanci, którzy chcieli na tym skorzystać. Dlatego też trend ten był tak mocny i pomimo spowolnienia chińskiej gospodarki w 2008 roku cena surowców została utrzymana na bardzo wysokim poziomie. Po recesji gospodarczej nastąpiło odbicie chińskiego wzrostu gospodarczego, co również doprowadziło do wzrostu surowców, natomiast nie trwało bardzo długo. Notowania surowców podążyły za spowalniającą gospodarką Chin i tam już zostały.

Teoretycznie, globalny wzrost gospodarczy utrzymuje się na bardzo niskim poziomie, zatem co miałoby wpłynąć na wyższą cenę surowców? Na rynku mogą zajść dwa scenariusze:

  1. Globalny wzrost gospodarczy przyspieszy, na co za bardzo nie liczę. Dług globalny w stosunku do PKB wynosi 350 procent. Nie ma takiej gospodarki, która zdołałby takie obciążenie przezwyciężyć.
  2. Ceny surowców wcześniej czy później doprowadzą do kaskady bankructw w tym sektorze. Podaż automatycznie się zmniejszy.

Na chwile obecną drugi scenariusze jest bardziej prawdopodobny. Niskie ceny surowców nie zapewniają producentom wyjścia na break-even, czyli przysłowiowe 0.

Jak pozycjonować się pod surowce?

Przeszliśmy przez analizę rynku surowców, które są niedowartościowane względem wszystkich pozostałych aktywów. Ale w ostateczności, jak zająć na nich pozycję? Mamy sporą gamę instrumentów do wyboru:

  • Forma fizyczna
  • ETN
  • ETF
  • Spółki giełdowe
  • Waluty surowcowe
  • Derywaty (kontrakty terminowe futures, opcje, CFD)

O ile pierwsza forma przechowywania surowców jest znana, to nie jest zbyt wygodna. Ostatecznie ciężko przechować kilkadziesiąt baryłek ropy naftowej. Z kolei jednym z najlepszych sposobów na inwestycje w dane aktywo mogą okazać się spółki giełdowe, których działalność jest oparta w głównej mierze na wydobyciu surowców lub ich przetwarzaniu. Dzięki temu otrzymujemy dywidendę oraz ewentualny zysk z drożej sprzedanych akcji. Niemniej jednak tym tematem zajmiemy się w osobnym artykule. Niektórzy z nas wybiorą kontrakty terminowe, które niestety odradzam. Po pierwsze dochodzą spore koszty transakcyjne oraz contango i backwardation.

Kolejnym ciekawym sposobem na zajęcie pozycji w surowcach jest zakup waluty kraju, którego eksport oparty jest na metalach przemysłowych czy też surowcach energetycznych lub surowcach rolnych. Dla przykładu Rosja. Przez inwestycje w rosyjski indeks jesteśmy w stanie uzyskać doskonałą ekspozycję na ropę naftową. Temat inwestycji w surowce poprzez poszczególne instrumenty jest bardzo szeroki, dlatego zajmiemy się nim w osobnym artykule.

Rynek surowców

Na najtańszych rynkach na świecie zawsze ciąży bardzo duży pesymizm. Nikt się nimi nie interesuje, dopiero wzrosty rzędu 50 procent rzucają na ten rynek światło i dochodzi do mocniejszej korekty. Tanich rynków warto szukać tam, gdzie tak naprawdę nikt inny tego nie robi. Tym razem są to surowce, które po bessie z 2008 roku nigdy nie powróciły na te poziomy i według niektórych nigdy do tego nie dojdzie.

Cykl koniunkturalny na rynku surowców wskazuje, że surowce znalazły się blisko swojego minima. Niemniej jednak musimy pamiętać, że tani rynek może stać się jeszcze tańszy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here