Polski złoty – co na niego wpływa i dlaczego kurs waluty PLN waha się od 2 zł do 5 zł za dolara amerykańskiego? Faktem jest, że rynek walutowy jest jednym z najcięższych rynków na świecie, ponieważ każdy z uczestników rynku ma inny cel. Niektórzy chcą zarobić na zmianie kursu walutowego, inni wyjeżdżają na wakacje, Orlen zabezpiecza się przed ryzykiem walutowym, natomiast banki centralne mogą poniekąd manipulować kursem walutowym złotego polskiego.

Zastanawiając się, co wpływa na rynek walutowy możemy przerobić wszystkie teorie, od PPP do różnych modeli opartych na „założeniach”. Jednak w tym przypadku istnieje jeden problem. Rynek walutowy jest bardzo zmienny i za każdy trend wzrostowy lub też spadkowy na polskim złotym odpowiada inna grupa zmiennych. Pomimo tego ograniczenia przyjrzymy się niektórym z nich, które mogą wyznaczyć długoterminową wartość polskiej waluty.

Polski złoty – po co nam to wiedzieć?

Wiedza na temat głównych czynników kształtujących notowania rodzimej waluty, jak polski złoty, jest konieczna do zrozumienia całego globalnego rynku kapitałowego. Jeżeli chcemy brać się za inwestycje, to zawsze aktywa finansowe oraz materialne denominowane są w jakiejś walucie. Podam kilka prostych przykładów, gdzie waluta inwestycji ma bardzo duże znaczenie.

Załóżmy, że chcemy zakupić akcje giganta technologicznego notowanego w Stanach Zjednoczonych. Jeżeli cena akcji kosztuje 100 USD, a jeden dolar amerykański kosztuje nas 2 zl, to za każdą akcje musimy zapłacić 200 zł. Z drugiej strony wyobraźmy sobie, że doświadczyliśmy globalnej recesji i za każdego dolara należy zapłacić 4 zł. Przy stałej cenie akcji musimy już za nią zapłacić 400 zł! Z tego względu przy ocenie potencjału inwestycyjnego musimy brać pod uwagę obecny trend na rynku walutowym.

Kolejnym przykładem może być inwestor ze Stanów Zjednoczonych, który zakupił indeks WIG 20.

Teraz pora na życiowy przykład. Poniżej przedstawiono aprecjację indeksu WIG 20 wyrażonego w dolarze amerykańskim od początku 2017 roku do 22 stycznia 2018 roku.

Polski złoty - wykres WIG20
źródło Bloomberg

Jak widać, notowania indeksu WIG 20 denominowanego w dolarze amerykańskim wzrosły o 65 procent. Z kolei patrząc na polską giełdę, indeks wzrósł o 35 procent. Gdzie podziała się różnica 30 procent? W aprecjacji polish zloty. Amerykański inwestor kupując polski indeks WIG 20 uzyskał ekspozycję na dwa aktywa: złoty polski oraz indeks.

Z tego powodu warto czasami zobaczyć, co się dzieje na polskim indeksie denominowanym w euro albo dolarze amerykańskim.

Przechodząc do sedna, do głównych czynników wpływających na polski złoty należy zaliczyć:

  • napływ/odpływ kapitału z EM (Emerging Markets)
  • długoterminowe cykle na rynku
  • inflację
  • zadłużenie państwa (w obecnej chwili nie mamy z tym problemu, zatem czynnik możemy pominąć)
  • trendy globalne
  • politykę globalną
  • ogólną sytuację rynku

Napływ/odpływ kapitału na rynek rozwijający się

Na samym początku najważniejszy czynnik, czyli napływ lub odpływ kapitału z państw rozwijających się. Co oznacza napływ kapitału do EM dla waluty i jak to zauważyć? Napływ kapitału do gospodarek rozwijających się oznacza względny spokój na rynku oraz mniejszą awersję do ryzyka. Inwestorzy są skłonni ponieść większe ryzyko za wyższą stopę zwrotu.

Napływ kapitału do Polski najłatwiej rozpoznać po notowaniach giełdowych. Jeżeli mamy względny spokój na rynku oraz rynek byka na globalnym rynku, to kapitał powoli zaczyna napływać do gospodarek rozwijających się.

Jeżeli inwestor zagraniczny chce zainwestować na polskim rynku może zainwestować w aktywa fizyczne lub finansowe. Aktywa finansowe są ciekawsze, ponieważ oferują o wiele łatwiejsze wyjście z inwestycji niż aktywa materialne.

Powracając do tematu, na samym początku inwestorzy zagraniczni nabywają polski zloty, a dopiero potem inwestują w akcje. Aczkolwiek dany fakt nie jest jednoznaczny z tym, że polska waluta wyprzedza spółki giełdowe, jest wręcz odwrotnie. Napływ kapitału na giełdę doprowadza do wzrostu notowań PLN, wytworzony trend wzrostowy zwraca uwagę pozostałych zagranicznych inwestorów, którzy zaczynają przenosić kapitał na polską giełdę.

Korelacja WIG 20 i PLNUSD, jako przykład obrotu kapitałowego

Poniżej przedstawiono korelację indeksu WIG 20 (linia żółta) z notowaniami pary walutowej PLN/USD (linia biała).

Polski złoty - napływ kapitału
źródło: Bloomberg

Powyższy wykres możemy podzielić na dwa okresy. W pierwszym okresie zobaczyliśmy mocną deprecjację polskiej waluty. Deprecjacja waluty była spowodowana bardzo dużą awersją do ryzyka spowodowaną przez wojnę na Ukrainie oraz realne zagrożenie militarne. W tym okresie praktycznie wszystkie państwa rozwijające się zanotowały odpływ kapitału.

Na samym początku deprecjacji złotego nie doszło do wyprzedaży na polskiej giełdzie, ale dopiero po jakimś czasie. Wyprzedaż polskich złotych spowodowała straty zagranicznych inwestorów, którzy zdecydowali się na zamknięcie pozycji przez rosnące straty albo malejące zyski. Dopiero po tym, polscy inwestorzy zaczęli zamykać długie pozycję na polskiej giełdzie, co przełożyło się na mocną wyprzedaż oraz duży pesymizm.

Z kolei w drugim okresie polska giełda zaczęła rosnąć o wiele szybciej niż indeks WIG 20. Na początku 2017 roku mieliśmy do czynienia z bardzo tanimi akcjami oraz niedowartościowaną waluta polski. Zagraniczni inwestorzy mogli zarobić podwójnie. Na samy początku kapitał zaczął napływać na giełdę od polskich inwestorów, potem od zagranicznych. Napływ kapitału widać było po wzrostach na indeksie WIG 20, co również doprowadziło do aprecjacji PLN.

W długim terminie kurs walutowy oraz giełda państw rozwijających się korelują ze sobą, natomiast krótkoterminowe rozerwanie korelacji tworzy okazję inwestycyjną.

Długoterminowy napływ kapitału

Długoterminowy napływ kapitału do państw rozwijających się mogliśmy zaobserwować podczas hossy z lat 2001-2007, co zostało zobrazowane na poniższej grafice.

Polski złoty - napływ kapitału
źródło: Bloomberg

W pierwszy okresie (przed 2008 rokiem) do polski napływał kapitał szerokimi strumieniami, co skutkowało umocnieniem waluty. Duża zmiana przyszła razem z pęknięciem bańki spekulacyjnej w Stanach Zjednoczonych. Kapitał zaczął uciekać do bardziej bezpiecznych aktywów jak frank szwajcarski, jen japoński, obligacje amerykańskie, metale szlachetne.

WIG 20 znalazł się w rynku niedźwiedzia, ale polski złoty dalej był utrzymywany na wysokim poziomie. Jednak kontra przyszła, inwestorzy zostali wystraszeni, kapitał zaczął odpływać szerokimi strumieniami i znaleźliśmy się w długoterminowym trendzie spadkowym. Warto zauważyć, że trend umacniania polskiej waluty trwał kilka lat, natomiast całe poprzednie wzrosty zostały zniwelowane przez dwa lata, jest to powszechne zjawisko.

Dlaczego? Ponieważ kapitał ucieka o wiele szybciej niż napływa do danego państwa. Podsumowując, w głównej mierze siła polish zloty PLN zależy od trendu globalnego. Jeżeli kapitał kierowany jest w stronę rynków rozwijających się, to waluta w Polsce się umacnia. Z drugiej strony jakiekolwiek zaburzenia na rynku kapitałowym lub na arenie politycznej doprowadzają do pośpiesznego odpływu kapitału.

Inflacja

Kolejnym ważnym aspektem jest inflacja. Czy inflacja wpływa na siłę waluty, w tym na polskie pieniądze? Jak najbardziej, ale nie za każdym razem. Jeżeli podaż waluty rośnie kilkukrotnie w ciągu roku albo nawet dwukrotnie, to mamy czym się martwić. Z drugiej strony, kiedy bank centralny prowadzi rozsądną politykę monetarną i utrzymuje inflację na poziomie 2 procent w skali roku, to nie powinniśmy się jej obawiać.

Obawy powinny przyjść razem ze wzrostem inflacji powyżej długoterminowej średniej, ponieważ wiąże się to z ryzykiem przerodzenia w inflację niekontrolowaną, której wartość jest zmienna. Dla przykładu, wzrost inflacji o 10 procent w skali roku doprowadza do tego, że realnie za 1 zł można zakupić mniej dóbr. Jeżeli w pozostałych państwach inflacja wynosi 2 procent, to w skali roku polski złoty prawdopodobnie osłabiłby się o 8 procent w stosunku do pozostałych.

Niemniej jednak jest to tylko teoria, ponieważ rynek dyskontuje informacje o wiele szybciej, i różnica w inflacji na poziomie 8 procent mogłaby przerodzić się w deprecjację złotego polskiego o 16. Z tego powodu warto obserwować inflację, ponieważ jej natychmiastowy wzrost grozi również atakiem spekulacyjnym przez duży kapitał na dane państwo.

Zadłużenie państwa

Zadłużenie państwa poniżej 60 procent PKB nie stanowi żadnego problemu. W państwach rozwijających się wejście powyżej 100 procent przekłada się na spowolnienie wzrostu gospodarczego, ponieważ płatność odsetek od długu stanowi pokaźną część środków zebranych z podatku. Na chwile obecną dany czynnik nie ma dużego wpływu na kurs polskiego złotego.

Długoterminowe cykle na rynku

Długoterminowe cykle na rynku powiązane są z migracją kapitału z państw EM do DM i na odwrót. Z takim zjawiskiem mamy do czynienia raz na jakiś czas. Od 2000 do 2007 roku kapitał szerokimi strumieniami napływał do polskiej gospodarki. Zbyt duży napływ kapitału doprowadził do bańki spekulacyjnej na polski złoty oraz na giełdzie, która zakończyła się tragicznie.

Przez dwa lata polska giełda straciła tyle, ile zyskała przez 7 poprzednich, tak samo jak polski złoty. Inwestorzy oraz szeroka publika została wystraszona, cykl został zakończony. Nowa hossa zapoczątkowana w marcu 2009 roku przełożyła się na napływ kapitału do państw rozwiniętych, co widać po notowaniach indeksu DAX oraz S&P 500. Po zakończeniu następnej bessy kapitał zacznie być kierowany do państw rozwijających, co ponownie powinno umocnić polską walutę.

Polski złoty – podsumowanie

Jak widać długoterminowym czynnikiem decydującym o sile polskiej waluty jest napływ kapitału. Dlaczego? Polska gospodarka jest o tyle mała, że napływ zagranicznego kapitału zawsze powoduje aprecjację waluty. W przypadku większych gospodarek już tak mocnej zależności nie ma, ponieważ decydująca jest również polityka banku centralnego.

Waluta polska podatna jest na szoki rynkowe, ponieważ polski złoty ma tendencję to długoterminowej aprecjacji, natomiast bessa na rynku może zniwelować wcześniejsze wzrosty. Spadek awersji do ryzyka zachęca inwestorów do przenoszenia kapitału w bardziej ryzykowne aktywa. Reasumując, przy analizie polskiej waluty głównym pytaniem jest: czy zagraniczny kapitał zacznie napływać do Polski? Jeżeli tak, to waluta PLN powinna zacząć się umacniać.

W przypadku prawdopodobieństwa napływu kapitału warto przeanalizować również polską giełdę denominowaną w innej walucie jak euro albo dolar amerykański. Słaby polski złoty kurs oraz tania giełda dla zagranicznych inwestorów jest niesamowitą okazją do dużej stopy zwrotu, co zostało pokazane na pierwszej grafice.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here