Czas spojrzeć prawdzie w oczy i porozmawiać o kryzysie finansowym, który na przestrzeni kilku następnych lat urośnie do rangi najgroźniejszego kryzysu na świecie. Z czym wiąże się kryzys zadłużeniowy?

Poznajmy kryzys zadłużeniowy definicja w prostych słowach. Kryzys zadluzeniowy możemy odnieść do pojedynczej jednostki, gdzie Kowalski nie może spłacić swojego zadłużenia. Co robi? Idzie szukać szybkiej gotówki, potrzebuje płynności – zadłuża się coraz bardziej, roluje dług (poprzedni dług spłaca następnym), jednak w ostateczności ugina się pod ciężarem długu i ogłasza upadłość konsumencką. Bankructwo Kowalskiego nie jest żadnym problemem dla całego społeczeństwa, nawet się o tym nie dowiemy.

Kryzys zadłużenia zagranicznego możemy również odnieść do całego państwa, co stanowi już problem Kowalskiego i całego społeczeństwa. Kryzys zadłużeniowy polega na nadmiernym zadłużeniu państw, co przekłada się na słabszy wzrost gospodarczy oraz kłopoty ze spłatą zadłużenia. Ostatni kryzys finansowy, z którym mieliśmy do czynienia to kryzys zadłużeniowy w Strefie Euro w 2011 roku, który praktycznie doprowadził do jej rozpadu. Zatem weźmiemy na okładkę zadłużenie największych bankrutów Europy z 2011 roku oraz obecne. Przeanalizujemy co się stało, że bankrut nie ogłosił upadłości.

Problemy Strefy Euro – zadłużenie krajów w 2011 roku

Kryzys zadłużeniowy - zadłużenie w państwach strefy euro
źródło: researchgate.net

Kolorem szarym zaznaczono wartości przekraczające w danym roku wartość referencyjną wskaźnika wynoszącą 60% PKB. W 2011 roku najbardziej zadłużone państwa Europy to Hiszpania, Grecja (która już zbankrutowała na niektórych obligacjach Państwa), Włochy.

Kryzys zadłużeniowy – przebieg

Inwestorzy tracą zaufanie do obligacji danego państwa, dzieje się tak gdy mamy mizerny wzrost gospodarczy, duże zadłużenie międzynarodowe, duże bezrobocie oraz rosnący deficyt budżetowy. Brak zaufania przekłada się na mniejszy popyt na obligację państwa.

Mniejszy popyt wymusza na rządzących zaoferowanie podwyższenia rentowności obligacji, powoduje to także spadek ceny starych obligacji. Dalsza panika na rynku długu doprowadza do wzrostu rentowności obligacji z np. 2 procent do 10 procent. Państwo, które ma duży dług i musi spłacić poprzednie obligacje zaciąga coraz droższy dług, co doprowadza do wzrostu płatności odsetek i jeszcze większego spowolnienia gospodarczego.

Dalszy wzrost rentowności nie pozwala państwu na spłatę poprzedniego zadłużenia. W takim przypadku rząd rozpoczyna negocjację z największymi inwestorami (np. oddamy wam 30 procent wartości zainwestowanej). Państwo musi się także starać o pomoc międzynarodową (kryzys zadłużeniowy w Grecji) albo ogłosić bankructwo.

Dlaczego państwa zadłużają się tak bardzo? Ponieważ rząd nie jest odpowiedzialny za swoje decyzje finansowe, natomiast dług w krótkim terminie podbija wzrost gospodarczy, co zwiększa nasze prawdopodobieństwo pozostania na drugą kadencję.

Kryzys finansowy w Europie a rentowność obligacji

Kryzys zadłużeniowy spowodowany był przez wzrost rentowności obligacji w Strefie Euro. Na poniższej grafice przedstawiono rentowność Grecji, Hiszpanii, Portugalii oraz Włoch. W trakcie wyprzedaży oraz wzrostu awersji do ryzyka rentowność najbardziej wzrosła w Rosji.

kryzys zadłużeniowy - rentowność obligacji
źródło: Bloomberg

Zmiana przyszła w połowie 2011 roku razem ze słowami szefa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego. Wówczas padły słowa „Whatever it takes”, po tym wydarzeniu Mario Draghi został uznany za zbawcę Strefy Euro.

„Whatever it takes” – wybawca Strefy Euro – kupujący bez ograniczeń

Pod słowami ECB „Whatever it takes” kryje się nieograniczony kapitał. Kryzys zadłużeniowy Strefy Euro rozpoczął się przez wzrost rentowności, która została spowodowana wyprzedażą inwestorów oraz instytucji finansowych. Żeby przeciwdziałać rozwojowi sytuacji Mario Draghi razem z ECB stwierdził, że sytuacja może zostać opanowana poprzez powrót napływu kapitału do zbankrutowanych gospodarek.

Ty samym oświadczył, że ECB staje się największym kupującym obligacje. Popyt na europejskie obligacje oznaczał, że obecna wyprzedaż zostanie zatrzymana. Strefa Euro została uratowana, do czasu.

kryzys zadłużeniowy - bilans ECB
źródło: Bloomberg

Na powyższej grafice przedstawiono bilans Europejskiego Banku Centralnego. W trakcie kryzysu zadłużenia bilans ECB wzrósł o 25 procent. Tak duży kupujący uspokoił sytuację, rentowność mogła zacząć swobodnie spadać.

Gdy ECB opanowało kryzys Strefy Euro zaczęło (2012-2014) kontrolowaną wyprzedaż obligacji Strefy Euro. W tym samym czasie było prowadzone QE przez pozostałe banki centralne na świecie (FED, Bank Anglii), co również pomogło zachować trend spadkowy na rentowności obligacji i opanować kryzys 2011 roku.

Powrót do QE

W 2015 roku ECB powróciło do luzowania ilościowego. Rozpoczął się skup obligacji skarbowych oraz korporacyjnych. Była to odpowiedź na spowolnienie gospodarcze oraz deflację.

W trakcie prowadzenia skupu obligacji doszło do sporych wypaczeń rynku, takich jak np. spadek rentowności długoterminowych obligacji poniżej zera. Co to oznaczało? Inwestor kupował obligacje z gwarantowaną stratą, czyli pożyczał kapitał i dokładał do interesu.

Poniżej zobrazowano rentowność 2-letnich obligacji w poszczególnych państwach (stan na 14 lutego).

kryzys zadłużeniowy - rentowność obligacji

W pierwszej kolumnie zamieszczono nazwę emitenta obligacji. W drugiej kolumnie pokazano rentowność 20-letnich obligacji. W trzeciej indeks inflacji CPI. Z kolei w ostatniej zobrazowano różnicę pomiędzy rentownością i inflacją CPI.

W drugiej oraz czwartej kolumnie na czerwono oznaczono wartości ujemne.  Po interwencjach banków centralnych na rynku obligacji doszło do wypaczenia rynku. Rząd może emitować krótkoterminowe obligacje z ujemną rentownością, które są dla inwestora gwarantem straty. Od tego czasu możemy przestać uważać obligacje jako instrument inwestycyjny.

Jednak ujemne stopy procentowe w warunkach deflacji można by było zrozumieć, natomiast jak zamieszczono w trzeciej kolumnie mamy dodatnie odczyty inflacji CPI.

Zatem spójrzmy na Portugalię (przyszłego bankruta). Rentowność dwuletnich obligacji jest na poziomie -0.03 procenta. Natomiast inflacja CPI jest na poziomie 1%. Zatem nasza realna strata inwestycyjna w obligacje wynosi -1.03 procenta, czyli całkiem sporo. Podobnie jest z innymi państwami. Dla przykładu Wielka Brytania ma dodatnią rentowność obligacji, ale jeżeli dodamy do tego wskaźnik CPI, to się okaże, że realnie każdego roku możemy ponieść stratę.

Kraje Unii Europejskiej i ich obecne zadłużenie – co się zmieniło

Teoretycznie kryzys zadłużeniowy UE miał się zmienić razem ze spadkiem rentowności. Ale czy można alkoholika wyleczyć piwem? Nie do końca. Tak samo jest z zadłużeniem. Jeżeli rentowność spadała, po drugiej stronie stał kupujący z bardzo dużym portfelem (ECB), to dlaczego mamy tego nie wykorzystać? Ba… możemy nawet wyemitować dług z ujemnym oprocentowaniem!

Poniżej przedstawiono najbardziej zadłużone kraje Uni Europejskiej i ich zadłużenie.

kryzys zadłużeniowy - zadłużenie strefy euro
źródło: Statista

Powyższe dane przedstawiają stan na trzeci kwartał 2017 roku. Wszystkie zagrożone gospodarki bankructwem (Grecja, Włochy, Portugalia, Hiszpania) zwiększyły swoje zadłużenie. Wykorzystały to, co ECB im zaproponował.

Z tego powodu kryzys zadłużeniowy w UE został tylko przeciągnięty w czasie. Raz się udało uratować Strefę Euro dodrukiem waluty, inflacja się nie pojawiła, zadłużenie wzrosło. Problem został schowany do szafy, natomiast jak to bywa – czasami problemy z niej wychodzą same.

Kryzys zadłużeniowy – co dalej?

Jak już wspomniałem problem z zadłużeniem został schowany do szafy. Dopóki się nie ujawni, to nie mamy problemu. Niestety zadłużenie rośnie, jednak niektórym może być to na rękę. Najlepszym przykładem jest Grecja, gdzie duże zadłużenie przygniata obecny rząd, który zgadza się na wyprzedaż zarabiających państwowych firm za bezcen. W ten sposób Niemcy mogą dosyć tanim kosztem przejąć najbardziej dochodowe przedsiębiorstwa w Grecji. Zamiast wojną można zawsze pomyśleć i zabić wroga bronią ekonomiczną.

Dodatkowym zagrożeniem niskiej rentowności jest jej wzrost. Czyli co się stanie, gdy rentowność po raz kolejny zacznie rosnąć? ECB przyjdzie na pomoc, na rynek po raz kolejny napłyną setki miliardów euro, które teoretycznie będą miały uratować Strefę Euro po raz kolejny.

Jednak należy pamiętać, że duży dodruk sprzyja inflacji. Jeżeli inflacja zacznie rosnąć (np. 5 procent CPI R/R), rentowność obligacji będzie na ujemnym poziomie (-5 procent R/R), strata inwestora zostanie zwiększona do 10 procent rocznie. Dużo? Tak.

Idąc dalej, gdy wszystkie ceny wzrosną o 5 procent rok do roku, tak samo wzrosną wpływy z podatku. W długim terminie rząd będzie w stanie się oddłużyć, ponieważ zacznie zarabiać na swoim długu oraz spłacać go gorszym pieniądzem, co będzie skutkować powolnym oddłużaniem gospodarki kosztem społeczeństwa.

Drugim scenariuszem jest deflacja. Załóżmy, że w 2011 roku ECB nie zdecydował się na zbicie rentowności obligacji. Skutkiem tego byłby prawdopodobnie rozpad Strefy Euro oraz bankructwo Portugalii, Grecji, Hiszpanii, Włoch oraz pozostałych państw. Rozpad Strefy Euro rozpętałby kryzys zadłuzeniowy na rynku długu, rynek międzybankowy by wymarł.

Każdy walczyłby z zanikiem płynności. Skutek? Wzrost stóp procentowych oraz spadek cen aktywów. Wzrost stóp doprowadziłby także do szerokiej skali bankructw na poziomie rządowym, korporacyjnym oraz osobistym – wystąpiłaby deflacja podobna do tej z 1929 roku (Wielki Kryzys).

Kryzys zadłużeniowy w Europie – podsumowanie

Ostatni kryzys zadłużenia w Strefie Euro, czyli kryzys finansowy 2011 roku pokazał jak słaba jest wspólnota. Dzięki temu wiemy też, że Strefa Euro wcześniej czy później się rozpadnie. Będzie to prawdopodobnie spowodowane przez bankructwo jednego państwa, które pociągnie za sobą inne i wywoła kryzys Unii Europejskiej w większej skali niż kryzys w 2011 roku.

Gdy trwał kryzys w Strefie Euro podstawowym celem było uratowanie wspólnoty, co się udało. Niestety ubocznym efektem jest jeszcze większy dług, czyli jeszcze większy problem. Niskie stopy procentowe, spadająca rentowność oraz kupujący z nieograniczonym portfelem zachęciły zbankrutowane państwa do jeszcze większego zadłużenia.

W długim terminie kontynuacja dodruku pustego pieniądza i skup obligacji państw przełoży się na inflację, co będzie pozytywne dla rządu, natomiast negatywne dla obywateli tego państwa. Drugim scenariuszem jest możliwa deflacja oraz upadek obecnego świata finansów.

Do czego doprowadzi nas kolejny kryzys w Unii Europejskiej? Czy jesteśmy w stanie przewidzieć kiedy nastąpi kolejny kryzys zadłużeniowy? Czy Strefa Euro jest bezpieczna, a Unia Europejska kraje poszczególne mogą uchronić się przed kryzysem gospodarczym? Na te pytania cały czas poszukujemy odpowiedzi i żyjemy w nadziei, że jeśli nastąpi kryzys zadłużeniowy uda nam się przed nim uchronić tak jak, gdy nastąpił kryzys gospodarczy w Europie 2011 roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here