Sprawdźmy, czy zainteresuje was amerykańska giełda. W każdej branży mamy leadera, który wyznacza globalne trendy. W przypadku nowinek technologicznych jest nim Apple, w motoryzacji Tesla (potencjalny bankrut), tak samo jest na giełdzie. Która giełda jest najważniejsza na świecie?

Odpowiedź jest prosta, ponieważ większość z nas wskaże amerykańską giełdę papierów wartościowych. Natomiast dzisiaj postaram się wytłumaczyć, w jaki sposób do tego doszło i jakie są tego konsekwencje. Będzie to też odpowiedź na pytania ze strony czytelników, dlaczego poświęcam tyle czas amerykańskiej giełdzie.

Możemy wyróżnić dwa systemy pozyskania kapitału – model anglosaski oraz kontynentalny.

System anglosaski

Model anglosaski został oparty na rynkach finansowych. Co to właściwie oznacza? Finansowanie przedsiębiorstw oraz korporacji polega na pozyskaniu kapitału poprzez emisję papierów wartościowych takich jak akcje lub też obligacje. W tym systemie banki inwestycyjne pełnią funkcję finansowania przedsięwzięć, zajmują się transferowaniem oszczędności na rynek pieniężny oraz kapitałowy. Oprócz tego pełnią rolę brokera, dealera, pośredniczą w IPO. Z kolei banki komercyjne zajmują się obsługą rachunków.

System ten stosowany jest w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii, Wielkiej Brytanii (w UK system mieszany).

Wyprzedaż na rynku akcji doprowadza do zmniejszenia wartości firmy. Wskaźniki długu zaczynają wzrastać, rynek obligacji zaczyna szaleć. Zobaczmy przykładowy wskaźnik Debt/Equity Ratio. Jeżeli mamy kryzys finansowy, to Equity zaczyna spadać. Dług pozostaje dokładnie taki sam. Co się dzieje ze wskaźnikiem? Wzrasta w bardzo szybki tempie, co wskazuje na pogarszającą się sytuację firmy. Dług firmy jest wyprzedawany, co podbija rentowność obligacji z 4 do 8 procent. Spółka coraz trudniej pozyskuje kapitał z rynku – patowa sytuacja. Z tego powodu rosnące ceny akcji w USA są wyznacznikiem dobrobytu w gospodarce.

Jak wynika z powyższego przedstawienia systemu najważniejszą rolę na rynku kapitałowym odgrywają banki inwestycyjne. Nieodpowiednie działania banków inwestycyjnych powodują zaburzenia rynku finansowego, które spowodowane są nieodpowiednią dystrybucją kapitału.

System kontynentalny

System kontynentalny, inaczej niemiecko-japoński został oparty o banki komercyjne. W tym systemie banki komercyjne odpowiadają za krótkoterminowe oraz długoterminowe inwestycje. System ten jest zastosowany w Polsce jak i w większości państw europejskich, a także w Japonii. Wyjątkiem jest Wielka Brytania, która stosuje system mieszany. Zatem to banki komercyjne stanowią długoterminowe źródło finansowania dla przedsiębiorstw oraz nowych projektów. Z tego względu są też narażone na duże ryzyko inwestycyjne, które łączone jest z przechowaniem depozytów.

Konsekwencje dwóch systemów

W systemie anglosaskim stabilność systemu wyznaczana jest przez działalność banków inwestycyjnych oraz notowań giełdowych. Z kolei w systemie kontynentalnym to stabilność banków komercyjnych jest najważniejsza.

Jak już wcześniej wspomniałem, system anglosaski polega na rynku kapitałowym. Z tego względu amerykańska giełda rozrosła się najbardziej, ponieważ jest to główna metoda finansowania przedsiębiorstwa. Kapitalizacja giełdy w Stanach Zjednoczonych stanowi około 40 procent globalnej kapitalizacji rynku. Kolejne są Chiny, do których należy 10 procent kapitalizacji globalnej. Na trzecim miejscu znalazła się Japonia. Jak widać Stany Zjednoczone odpowiadają niemal za połowę kapitalizacji globalnej giełdy!

Amerykańska giełda - kapitalizacja giełd
źródło: Bloomberg

Powyżej zamieszczono tabelę kapitalizacji poszczególnych rynków. W ostatniej rubryce podzielono kapitalizację rynku lokalnego przez kapitalizację globalną. Z tego względu często mówi się, że jeżeli Stany Zjednoczone mają czkawkę, to rynki rozwijające już upierają.

Dlatego amerykańska giełda wyznacza globalny trend na rynku kapitałowym. Pesymizm lub optymizm spowodowany wzrostami na amerykańskiej giełdzie wpływa na globalny rynek kapitałowy. Poniżej zestawiono statykę trzech indeksów.

Porównanie indeksów

Amerykańska giełda - ROC
źródło: Bloomberg

W powyższej tabeli przedstawiono roczną zmianę trzech indeksów: S&P 500, MSCI odpowiadający za giełdę globalną oraz WIG 20. Dane zostały przedstawiono od 1999 roku. Na czerwono zaznaczyłem lata, w których amerykański indeks osiągnął ujemną stopę zwrotu. Od 2000 do 2002 zanotowaliśmy 3 lata wyprzedaży na S&P 500, co doprowadziło do trzech lat spadkowych na indeksie globalnym oraz dwóch na polskim rynku kapitałowym. Dlaczego tylko dwóch? Na przełomie 2000-2002 roku polska giełda w porównaniu do giełdy globalnej była tania oraz niedowartościowana (w przeciwieństwie do giełdy amerykańskiej, gdzie mieliśmy do czynienia z bańką internetową).

Kolejny kryzys – rok 2008 – S&P 500 stracił na wartości 38 procent, giełda globalna 42%, natomiast polski indeks WIG20 48 procent. W roku 2011 oraz 2015 wyprzedaż na amerykańskim indeksie była mniejsza, natomiast giełda globalna oraz polska ucierpiały mocniej.

Jaki jest wniosek? Jeżeli amerykańska giełda znajduje się w trendzie spadkowym, to prawdopodobieństwo wzrostu na giełdzie globalnej lub polskiej jest minimalne.

Amerykańska giełda – fatum czy okazja?

Zatem jak już wiemy, amerykańska giełda wyznacza globalny trend na rynku kapitałowym. Czy jest to okazja czy też coś złego? I jedno i drugie.

Po pierwsze fatum, ponieważ przy zakupie aktywa finansowego należy przeanalizować także trend na amerykańskim rynku, czas jego trwania oraz prawdopodobieństwo recesji w amerykańskiej gospodarce.

Z drugiej okazja, ponieważ przy recesji tanieją wszystkie aktywa, nawet te niedowartościowane. Dzięki temu otrzymujemy lepszą cenę wejścia w bardzo tanie aktywo.

System kontynentalny przekleństwem Europy

Czy system kontynentalny jest super? Nie, jak najbardziej nie. Banki komercyjne działają na zasadzie:

Zyski są prywatne, natomiast straty są wszystkich

System oparty na działalności banków komercyjnych nie jest doskonały. Pożyczki udzielone są z depozytów. Jeżeli udzielimy zbyt dużo kredytów oraz nie są spłacane mamy problem. Upadające banki ratowane są z budżetu państwa, a on napełniany jest naszą pracą.

Weźmy pod uwagę Włochy, gdzie system bankowy jest w opłakanym stanie. Najdłużej funkcjonujący bank na świecie – Banca Monte dei Paschi di Siena ma ponad 30 procent zagrożonych kredytów, które prawdopodobnie nie zostaną spłacone. Kolejnym bankiem jest Carige, gdzie wskaźnik również jest powyżej 30 procent. Wyliczać możemy dalej.

Wskaźnik kredytów zagrożonych
źródło: Obserwator Finansowy

Oprócz tego system bankowy działa jak system naczyń połączonych. Kłopoty włoskich banków wpływają na funkcjonowanie niemieckich, polskich i tak dalej. Oprócz tego warto rozważyć wielkość banku. Po każdym kryzysie finansowym banki komercyjne stają się coraz większe. Warto rozważyć chociażby Deutsche bank, którego upadek oznaczałby koniec obecnego systemu monetarnego, a jak wiemy niemiecki bank jest w opłakanym stanie.

Deutsche Bank
źródło: Bloomberg

Powyżej zostały pokazane powiązania Deutsche Banku z pozostałymi bankami. Jak widać powiązań jest dużo, natomiast warto zauważyć, że każdy z poszczególnych banków wpływa na pozostałe. Jest to niekończąca się opowieść powiązań rynku finansowego.

Kłopoty systemu bankowego w Europie – wpływ na giełdę

Kryzys bankowy w Europie jest jednoznaczny z bessą na giełdzie europejskich. Jeżeli sytuacja byłaby krytyczna, to bessa zawitałaby na całym świecie. Wyprzedaż na giełdzie byłaby o wiele mocniejsza niż podczas wyprzedaży spowodowanej kryzysem zadłużeniowym.

Kryzys w strefie Euro
źródło: Bloomberg

W trakcie kłopotów z nadmiernym zadłużeniem indeks DAX 30 stracił na wartości ponad 30 procent, ponieważ każdy kryzys w Europie oznacza większe prawdopodobieństwo rozpadu wspólnoty, a także wspólnej waluty. Od tamtego czasu kłopoty przybrały na wadze, ale są ukrywane. Banki centralne zalały rynkiem QE, które uratowało strefę euro.

Dlaczego występują kryzysy finansowe?

Każdy kryzys finansowy spowodowany jest nierównomiernym napływem kapitału do każdej części gospodarki. Dzieje się tak, ponieważ rząd wspiera albo reguluje niektóre części gospodarki, kryzys z 2008 roku jest potwierdzeniem.

Drugim powodem nierównomiernego napływu kapitału jest rezerwa cząstkowa. Jeżeli stopy procentowe są na niskim poziomie, przedsiębiorcy podejmują coraz większe ryzyko. Po co oszczędzać skoro na lokatach można zarobić 2 procent a giełda rośnie jak szalona?

Oprócz tego rezerwa cząstkowa wprowadza duży lewar finansowy, który stwarza ryzyko niewypłacalności danego podmiotu finansowego. Zastąpienie rezerwy cząstkowej oraz oparcie waluty o aktywo materialne albo też koszyk aktywów (np. metale szlachetne, surowce energetyczne, metale przemysłowe) byłoby lepszym rozwiązaniem, jednak tym zajmiemy się później.

Amerykańska giełda – podsumowanie

Zarówno system kontynentalny jak i anglosaski niesie za sobą ryzyko wystąpienia kryzysu. W Stanach Zjednoczonych główną przyczyną kryzysu jest krach na giełdzie, natomiast w Europie kulejący system bankowy.

Przy użyciu rezerwy cząstkowej nie ma złotego środka, najlepiej znieść rezerwę cząstkową. Dzięki temu na giełdy przestanie napływać nadmierny kapitał, a banki zmniejszą lewar finansowy do 1.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here